Alkohol za kierownicą skończył się kolizją w Samborowicach

2 min czytania
Alkohol za kierownicą skończył się kolizją w Samborowicach

FOT. KPP w Raciborzu

Na skrzyżowaniu ulic Opawskiej i Długiej w Samborowicach 45-letni kierowca Opla Astry nie ustąpił pierwszeństwa i doprowadził do zderzenia z Oplem Insignia. Badanie wykazało u niego blisko 1,5 promila alkoholu. Jedna z pasażerek drugiego auta trafiła do szpitala, a policjanci zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy.

Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 15:40. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Raciborzu dostał zgłoszenie o kolizji w Samborowicach i na miejsce skierował patrol ruchu drogowego. Funkcjonariusze szybko ustalili przebieg zdarzenia.

Jak wynika z ustaleń policji, 45-letni kierowca Opla Astry, mieszkaniec Raciborza, nie przepuścił Opla Insignia. W drugim samochodzie podróżowały cztery osoby, w tym dwoje dzieci. Po zderzeniu pasażerka tego auta została przewieziona do szpitala na badania.

Najbardziej obciążający dla sprawcy okazał się wynik badania trzeźwości. Policjanci potwierdzili, że miał w organizmie blisko 1,5 promila alkoholu. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. Stracił też prawo jazdy na miejscu interwencji.

Policja przypomina, że alkohol za kierownicą nie kończy się na mandacie czy chwilowym ryzyku. W takich sytuacjach zagrożenie dotyczy wszystkich uczestników ruchu, a nawet krótki przejazd po alkoholu może skończyć się szpitalem, zatrzymaniem dokumentów i sprawą karną. Ta kolizja pokazuje to wyjątkowo wyraźnie - wystarczyło jedno wymuszenie pierwszeństwa i nietrzeźwy kierowca zamienił zwykłe skrzyżowanie w miejsce policyjnej interwencji.

na podstawie: Policja Racibórz.

Autor: krystian