Narniowy finał w Raciborzu przyciągnął setki prac z całej Polski

W raciborskiej bibliotece tego dnia wyobraźnia weszła na pierwszy plan. Na stołach i ścianach pojawili się bohaterowie „Opowieści z Narnii”, a obok nich prace najmłodszych i dorosłych autorów, którzy nadsyłali swoje interpretacje z wielu stron Polski. Finał konkursu pokazał, że jedna książkowa historia potrafi połączyć dzieci, młodzież i dorosłych w bardzo różny, ale równie żywy sposób. Wystawa pokonkursowa została już otwarta, więc najciekawsze spojrzenia na Narnię można oglądać także po uroczystości.
- Bohaterowie Narnii wyszli z książek na stoły i ściany
- Scenka z Ocic otworzyła finał i dodała mu rytmu
- Wystawa pokonkursowa zostaje w bibliotece na dłużej
Bohaterowie Narnii wyszli z książek na stoły i ściany
Do Ogólnopolskiego Konkursu Plastycznego „Opowieści z Narnii” zgłosiło się aż 550 osób w wieku od 3 do 47 lat. Wśród uczestników byli autorzy z Raciborza i powiatu raciborskiego, ale też z tak odległych miejsc, jak Lublin , Zakopane , Kraków, Gdańsk, Zgierz, Warszawa, Rybnik, Malbork, Augustów czy Toruń. To właśnie ta skala sprawiła, że finał miał ogólnopolski ciężar, a nie tylko biblioteczny charakter.
Prace powstawały w kilku formach – od ilustracji, przez kukiełki, po realizacje komputerowe i przestrzenne. Najczęściej wracały w nich znane postacie i symbole z cyklu C.S. Lewisa: Zuzanna, Łucja, Piotr i Edmund, szafa prowadząca do Narnii, król Aslan, Biała Czarownica, Pan Tumnus, a także Bóbr i pani Bobrowa. Nie brakowało też nastrojowych krajobrazów, które wyraźnie pokazują, że uczestnicy nie tylko pamiętają fabułę, ale też potrafią dopisać do niej własny obraz.
Scenka z Ocic otworzyła finał i dodała mu rytmu
Podczas finału 19 marca nagrody trafiły do autorów najlepszych prac. Biblioteka przygotowała książki, gry, puzzle oraz pamiątkowe dyplomy, czyli zestaw, który dobrze pasuje do konkursu budowanego wokół czytania i wyobraźni. Zanim rozpoczęto wręczanie wyróżnień, na scenie pojawili się uczniowie z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 2 w Ocicach, którzy zaprezentowali krótką, tematyczną scenkę.
To właśnie taki moment zwykle nadaje podobnym wydarzeniom tempo i oddech. Z jednej strony są konkursowe emocje, z drugiej – wspólne przeżywanie literatury, która nie kończy się na półce. W Raciborzu widać było, że Narnię da się nie tylko narysować, ale też odegrać, zbudować z papieru, kartonu czy programu graficznego.
Wystawa pokonkursowa zostaje w bibliotece na dłużej
Najlepsze prace trafiły teraz do Galerii GAWRA na pierwszym piętrze biblioteki. Wystawę można oglądać w godzinach otwarcia placówki, więc każdy, kto chce zobaczyć, jak różnie można czytać tę samą książkową opowieść, ma jeszcze czas, by tam zajrzeć.
To ważne także dlatego, że konkurs nie kończy się wraz z galą. Dla mieszkańców to okazja, by zobaczyć przekrój dziecięcej i młodzieżowej wrażliwości z całej Polski, a dla uczestników – dowód, że ich prace nie znikają po rozdaniu nagród, tylko zostają pokazane szerszej publiczności. Właśnie taki finał sprawia, że biblioteka staje się na chwilę czymś więcej niż miejscem wypożyczania książek – staje się przestrzenią, w której literatura naprawdę zaczyna żyć.
na podstawie: UM Racibórz.
Autor: krystian
