Włoskie tajemnice w Strzesze - Greg Krupa pokazał Italię w cieniu zagadek

Włoskie tajemnice w Strzesze - Greg Krupa pokazał Italię w cieniu zagadek

FOT. Raciborskie Centrum Kultury

W Domu Kultury „Strzecha” w Raciborzu zrobiło się bardzo włosko, ale nie w wersji z pocztówki. Greg Krupa przywiózł opowieść o miastach, które na pierwszy rzut oka kuszą pięknem, a po chwili odsłaniają mroczniejsze warstwy historii 🕵️‍♂️

  • Ferrara, Bolonia i Garda - trzy włoskie miasta, trzy różne odsłony tajemnicy
  • „Zaginiony klejnot Ferarry” i inne ślady, które prowadzą czytelnika głębiej
  • Garda też ma swoje sekrety, a ta opowieść zostaje w głowie na długo

Ferrara, Bolonia i Garda - trzy włoskie miasta, trzy różne odsłony tajemnicy

Spotkanie prowadziła Anna Stuchly, a pomysł wyszedł od niej i koleżanek z raciborskiego klubu czytelniczego Kakadu. Wieczór został ułożony tak, by każda część trylogii miała własny rytm: najpierw krótki film o mieście, potem opowieść autora i wreszcie wejście w świat jego bohatera.

Greg Krupa mieszka we Włoszech od ponad 20 lat, dziś w Ferrarze, mieście trochę z boku głównego turystycznego szlaku. I właśnie to spojrzenie z wnętrza włoskiej codzienności, połączone z fascynacją historią i historią sztuki, stało się paliwem dla jego książek. Autor ma na koncie trzy powieści, a wszystkie łączy jedna postać - dziennikarz śledczy o polskich korzeniach, David Dobravski.

„Zaginiony klejnot Ferarry” i inne ślady, które prowadzą czytelnika głębiej

Pierwszy tom trylogii, „Zaginiony klejnot Ferarry”, przenosi akcję do miasta Lukrecji Borgii, córki papieża Aleksandra VI. W centrum fabuły jest poszukiwanie kamienia filozoficznego, a obok niego pojawiają się templariusze, zabytki i dzieła sztuki, które zaczynają działać jak mapa pełna ukrytych znaków. To właśnie te tropy, zostawione przez średniowiecznych i renesansowych twórców, budują napięcie książki.

Druga powieść prowadzi do Bolonii, miasta nazywanego uczonym, tłustym i czerwonym. Krupa przypomniał, że za tym znanym obrazkiem kryje się też mniej oczywista warstwa - symbole pogańskie, okultystyczne ślady, bractwa, zakony i sekty, które funkcjonowały pod kościelną władzą. Wątek zaginionej rzeźby Modiglianiego dodaje temu wszystkiemu wyraźnie sensacyjnego tempa 📚

Garda też ma swoje sekrety, a ta opowieść zostaje w głowie na długo

Na finał spotkania przyszła kolej na jezioro Garda. Z zewnątrz - błękit, góry, miasteczka i klasyczny włoski zachwyt. Pod spodem jednak kryją się historie, które wykraczają daleko poza turystyczny folder.

Krupa opowiadał o setce wiatrów, które potrafią utrudniać życie żeglarzom, o legendzie Benaco, syna Neptuna, i o zagadkowej wizycie Churchilla nad Gardą we wrześniu 1945 roku. W tle pojawił się też wątek zaginionych listów wymienianych z Mussolinim oraz obraz Gustava Klimta, który zdobi okładkę jednej z książek, choć na pierwszy rzut oka zupełnie nie pasuje do twórczości secesyjnego malarza.

Wieczór w Raciborzu zostawił po sobie coś więcej niż tylko ciekawostki o Italii. Był raczej zaproszeniem do czytania i szukania drugiego dna - takiego, które sprawia, że znane miejsca zaczynają opowiadać własne, znacznie bardziej zaskakujące historie ✨

na podstawie: RCK Racibórz.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Raciborskie Centrum Kultury). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.