Dawne RAFAKO ma wrócić do gry. W tle wojsko i setki miejsc pracy

Dawne RAFAKO ma wrócić do gry. W tle wojsko i setki miejsc pracy

FOT. Urząd Miasta Racibórz

Na terenach po RAFAKO zapadły decyzje, które mogą zmienić gospodarczy rytm Raciborza. W mieście podpisano porozumienia nadające dawnym halom zupełnie nową funkcję – z myślą o produkcji dla wojska i o odbudowie przemysłowej pozycji tego miejsca. Na razie pracuje tam jeszcze niewielki zespół, ale skala planów wyraźnie pokazuje, że nie chodzi o symboliczne ruchy. W grę wchodzą nowe miejsca pracy, modernizacja majątku i produkcja, która może wyjść daleko poza granice regionu.

  • Dwa dokumenty, które ustawiły teren po RAFAKO na nowo
  • W halach pracuje już niewielki zespół, ale plany są znacznie większe

Dwa dokumenty, które ustawiły teren po RAFAKO na nowo

Podczas spotkania podpisano dwa dokumenty, które mają rozpędzić projekt związany z dawnym zakładem RAFAKO.

  • List intencyjny dotyczący połączenia spółek Jelcz Sp. z o.o. i RFK Sp. z o.o. – zakłada łączenie potencjału obu firm i rozwój współpracy w ramach Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
  • Porozumienie o dzierżawie majątku z prawem późniejszego wykupu – obejmuje przejęcie infrastruktury po RAFAKO, jej stopniowe wykorzystanie, modernizację i docelowy wykup.

To nie jest wyłącznie formalność. W tle jest bowiem teren, który przez lata był jednym z ważniejszych punktów przemysłowych Raciborza. Teraz ma dostać nowe zadania, a wraz z nimi – nową wagę w krajowym łańcuchu produkcyjnym.

Przy podpisaniu dokumentów pojawili się przedstawiciele administracji rządowej, przemysłu zbrojeniowego i samorządu. Wśród nich byli Jacek Wojciechowicz, prezydent Raciborza, Konrad Gołota z Ministerstwa Aktywów Państwowych, Adam Leszkiewicz, prezes PGZ, Mariusz Ptak z Jelcza, Cezary Dominiak z Rosomaka S.A. oraz Wojciech Zymek, syndyk masy upadłości RAFAKO S.A.

W halach pracuje już niewielki zespół, ale plany są znacznie większe

Na miejscu działa obecnie około 80 osób. To dopiero początek, bo tegoroczna produkcja ma sięgnąć mniej więcej 40 specjalistycznych pojazdów dla wojska. Docelowo zakład ma urosnąć do około 500 pracowników, a roczna skala wytwarzania może dojść do 400 pojazdów.

W planach jest także utworzenie Centrum Produkcji Korpusów i Wieżyczek do transporterów opancerzonych Rosomak. To ważny sygnał, bo oznacza wejście w obszar produkcji bardziej zaawansowanej technologicznie, wymagającej zaplecza i stałych dostaw. W jednej z hal mają powstawać również baterie antydronowe, rozwijane we współpracy z sektorem SAN. Dla miasta to znak, że na dawnym przemysłowym terenie nie chodzi wyłącznie o odtworzenie miejsc pracy, ale o wejście w segment o większej wartości i znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa.

Projekt dostał wsparcie Agencji Rozwoju Przemysłu, Funduszu Transformacji Województwa Śląskiego i Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Prezes PGZ i wiceminister Konrad Gołota podziękowali prezydentowi Raciborza za zaangażowanie w rozmowy o przyszłości zakładu.

Sam prezydent miasta podkreślił, że stawką są przede wszystkim nowe etaty, wykorzystanie przemysłowego potencjału RAFAKO oraz dodatkowe wpływy do miejskiego budżetu. W takim układzie Racibórz zyskuje coś więcej niż pojedynczą inwestycję – pojawia się szansa na trwałe umocnienie roli miasta na przemysłowej mapie regionu.

na podstawie: Urząd Miasta Racibórz.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Racibórz). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.