Nocny las w Raciborzu odsłonił swoje sekrety podczas jednego spaceru

Nocny las w Raciborzu odsłonił swoje sekrety podczas jednego spaceru

FOT. Urząd Miasta

Kiedy w Arboretum Bramy Morawskiej zapadł zmrok, zwykły spacer zamienił się w uważne słuchanie lasu. W Raciborzu niewielka grupa weszła w świat szelestów, głosów i ruchu, którego za dnia łatwo nie zauważyć. To była nie tylko wyprawa po przyrodnicze ciekawostki, ale też przypomnienie, że noc w ekosystemie ma własny porządek i własnych bohaterów. Najciekawsze okazało się to, czego nie widać od razu – dźwięki, tropy i ślady życia ukryte pośród drzew.

  • Puszczyk, dziki i nietoperze prowadziły uczestników przez nocny las
  • Motyle nocne i rzadki gość domknęły tę przyrodniczą wyprawę

Puszczyk, dziki i nietoperze prowadziły uczestników przez nocny las

Podczas weekendowej wyprawy „Nocne życie lasu” uczestnicy poznawali Arboretum Bramy Morawskiej już nie jako miejsce spaceru, lecz jako przestrzeń, która po zmroku działa według zupełnie innych reguł. Kameralna, 20-osobowa grupa ruszyła z Tomaszem Sczansnym – przyrodnikiem z Nadleśnictwa Rudy Raciborskie, fotografem i popularyzatorem wiedzy o środowisku. To on pokazywał, jak wiele mówi nocny las, jeśli zamiast wzroku uruchomić cierpliwość i słuch.

W centrum opowieści znalazły się zwierzęta, które nie potrzebują światła dnia, by prowadzić swoje życie. Uczestnicy usłyszeli puszczyka, dali się poprowadzić odgłosom dzików i zobaczyli z bliska norę borsuka. Nad stawami w ruch poszedł specjalny detektor, dzięki któremu można było wychwycić sygnały wydawane przez latające nietoperze. To właśnie taki spacer pokazuje, że noc nie jest pustką – przeciwnie, dla wielu gatunków to najważniejsza część doby.

W trakcie rozmów wracał też temat światła. Zanieczyszczenie światłem nie jest abstrakcyjnym hasłem, tylko realnym problemem dla zwierząt aktywnych po zmroku. Zbyt mocne oświetlenie rozbija ich rytm, utrudnia żerowanie i orientację. Dla mieszkańców to ważna wskazówka: im mniej niepotrzebnego światła po nocy, tym lepiej dla przyrody wokół miasta.

Motyle nocne i rzadki gość domknęły tę przyrodniczą wyprawę

Swoją część wieczoru miał też gość specjalny, Jacek Maronia, lepidopterolog, który pokazał, jak wabi się i obserwuje motyle nocne. To już zupełnie inny wymiar patrzenia na las – spokojniejszy, bardziej wymagający, ale też pełen zaskoczeń. Kulminacją obserwacji okazał się przylot nastrosza lipowca, rzadkiego owada, który dla wielu uczestników był najciekawszym momentem całej wyprawy.

Taka forma spotkania z naturą ma znaczenie większe niż jednorazowa atrakcja. Uczy, że wieczorny las nie jest martwy ani pusty, lecz pełen drobnych zależności, które łatwo przeoczyć w codziennym pośpiechu. To wiedza praktyczna, szczególnie dla miasta położonego blisko cennych terenów zielonych – od nawyków oświetlania po sposób korzystania z przestrzeni przyrodniczych.

Spacer był częścią europejskiego Zielonego Tygodnia i został wpisany jako oficjalne Wydarzenie Partnerskie Zielonego Tygodnia Unii Europejskiej #GreenWeek. Całość zrealizowano w ramach projektu „Śląskie. Przywracamy błękit”. Dzięki takim inicjatywom przyroda przestaje być jedynie tłem, a staje się tematem, który da się usłyszeć, zobaczyć i zapamiętać.

na podstawie: UM Racibórz.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.