Muzeum w Raciborzu znów zamieniło się w świąteczną pracownię tradycji

Muzeum w Raciborzu znów zamieniło się w świąteczną pracownię tradycji

FOT. Urząd Miasta w Raciborzu

W Muzeum w Raciborzu świąteczne barwy spotkały się z wielopokoleniowym tłumem i cichą dumą autorów prac. Podczas jubileuszowego XX Powiatowego Konkursu Wielkanocnego nie chodziło tylko o nagrody, ale o to, by ręcznie robione palmy, pisanki i kartki nie zniknęły z domów i szkół. Na sali widać było dzieci, młodzież, dorosłych i całe rodziny, które wspólnie podtrzymują zwyczaj przekazywany z pokolenia na pokolenie.

  • Na gali padły podziękowania, które zabrzmiały równie mocno jak nagrody
  • Wystawa pokazała, że pisanki i palmy wciąż mają swoją siłę

Na gali padły podziękowania, które zabrzmiały równie mocno jak nagrody

Podczas uroczystości 29 marca wręczono nagrody i wyróżnienia w Jubileuszowym XX Powiatowym Konkursie Wielkanocnym. W wydarzeniu uczestniczył Zastępca Prezydenta Michał Kuliga, a obok niego pojawili się autorzy prac w każdym wieku – od dzieci i młodzieży po dorosłych, wielopokoleniowe rodziny, nauczycieli i opiekunów artystycznych.

W centrum uwagi znalazła się nie tylko rywalizacja twórcza, lecz także zaplecze całego przedsięwzięcia. Organizatorzy i uczestnicy zwracali uwagę na rodziców oraz pedagogów, którzy na co dzień zachęcają młodych do pracy ręcznej i cierpliwego sięgania po tradycyjne formy świątecznej dekoracji. To właśnie dzięki takiemu wsparciu wielkanocne zwyczaje pozostają czymś żywym, a nie jedynie wspomnieniem z rodzinnych albumów.

Wystawa pokazała, że pisanki i palmy wciąż mają swoją siłę

Oficjalną część spotkania zamknęło wspólne oglądanie wystawy, na której znalazły się wszystkie nadesłane prace. W muzealnych salach można było zobaczyć, jak różnie uczestnicy opowiadają o Wielkanocy – przez palmy, malowane jajka i kartki przygotowywane własnoręcznie. Każdy z tych przedmiotów niósł ślad rodzinnej współpracy i czasu poświęconego na detale, których nie da się kupić gotowych.

Konkurs od lat przypomina, że świąteczne obrzędy trwają wtedy, gdy ktoś bierze je do rąk, a nie tylko ogląda z boku. W Raciborzu to właśnie było najbardziej widoczne – tradycja spotkała się z pomysłowością, a muzeum na moment stało się miejscem, gdzie dawne zwyczaje dostały nowe, bardzo osobiste życie.

na podstawie: Urząd Miasta.