400 decyzji w dwa miesiące. Deportacja po wyroku i 10 lat zakazu wjazdu

3 min czytania
Obraz do artykułu: 400 decyzji w dwa miesiące. Deportacja po wyroku i 10 lat zakazu wjazdu

FOT. Śląski Oddział Straży Granicznej

Czterysta decyzji o zobowiązaniu do wyjazdu od początku roku – taki bilans przedstawia Śląski Oddział Straży Granicznej. Wśród nich 33 przymusowe deportacje. Jedna ze spraw dotyczy 27-latka skazanego za oszustwa „na Blika”, który po wyjściu z więzienia nie odzyskał wolności, lecz trafił w ręce Straży Granicznej.

Od początku 2026 roku funkcjonariusze Śląskiego Oddziału Straży Granicznej w Raciborzu wydali 400 decyzji zobowiązujących cudzoziemców do powrotu. W 33 przypadkach nadano rygor przymusowego wykonania, co oznacza natychmiastowe działania zmierzające do deportacji.

W skali kraju rocznie zapada od 25 do 35 tysięcy takich decyzji. Oddział obejmujący województwa śląskie i opolskie odpowiada zwykle za około 10–15 proc. tej liczby. Jeśli obecne tempo – 400 decyzji w niespełna dwa miesiące – utrzymałoby się w kolejnych miesiącach, mogłoby to oznaczać nawet około 2400 decyzji rocznie tylko w tym regionie.

To pokazuje wyraźne przyspieszenie działań związanych z egzekwowaniem przepisów wobec cudzoziemców.

10 lat zakazu wjazdu po oszustwach finansowych

Wśród osób objętych przymusową decyzją znalazł się 27-letni obywatel Ukrainy, który zakończył odbywanie kary w Zakładzie Karnym w Strzelcach Opolskich.

W maju 2025 r. został skazany przez Sąd Rejonowy dla Krakowa-Krowodrzy za przestępstwa polegające na podszywaniu się pod pracownika banku i wyłudzaniu kodów BLIK. Kilkukrotnie w ten sposób doprowadził pokrzywdzoną osobę do przekazania kilku tysięcy złotych.

Kolejny wyrok zapadł przed Sądem Rejonowym w Rybniku. Mężczyzna, działając wspólnie z innymi osobami, doprowadził ofiarę do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 10 000 zł, wprowadzając ją w błąd co do swojej tożsamości i celu wykorzystania wygenerowanych kodów BLIK.

Po zakończeniu kary nie opuścił więzienia jako wolny człowiek. Został przejęty przez Straż Graniczną. Komendant Placówki SG w Opolu wydał decyzję o zobowiązaniu do wyjazdu z rygorem natychmiastowej wykonalności oraz orzekł 10-letni zakaz wjazdu do Polski i państw strefy Schengen – maksymalny przewidziany w takich przypadkach.

Standardowe zakazy wjazdu za sam nielegalny pobyt wynoszą zwykle od kilku miesięcy do kilku lat. Dziesięcioletni zakaz stosowany jest wobec osób uznanych za zagrożenie dla porządku publicznego.

Deportacje za przestępstwa, nie tylko za brak dokumentów

Sprawa 27-latka wpisuje się w szerszy trend. Coraz częściej decyzje o zobowiązaniu do powrotu dotyczą nie tylko przekroczenia dopuszczalnego czasu pobytu, lecz także przestępstw kryminalnych – w tym oszustw finansowych, prowadzenia pojazdów pod wpływem alkoholu czy udziału w zorganizowanych grupach.

W praktyce oznacza to ścisłą współpracę policji i Straży Granicznej. Cudzoziemiec kończący odbywanie kary więzienia bywa przekazywany funkcjonariuszom SG bezpośrednio po opuszczeniu zakładu karnego.

W przypadku 27-latka sąd ma zdecydować o jego umieszczeniu w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców, gdzie będzie oczekiwał na wykonanie decyzji deportacyjnej. W całym kraju liczba miejsc w takich ośrodkach szacowana jest na około 2300–2500, a ich zapełnienie sięga zwykle 70–80 proc.

Bilans z pierwszych tygodni roku pokazuje, że działania prowadzone przez Śląski Oddział Straży Granicznej nie są incydentalne. Obok kontroli legalności pobytu coraz wyraźniej widać nacisk na usuwanie z kraju osób skazanych za przestępstwa.

Autor: WS