Sudół i Studzienna stawiają na stół pilne sprawy. DK45 na pierwszym planie

Sudół i Studzienna stawiają na stół pilne sprawy. DK45 na pierwszym planie

FOT. UM Racibórz

W Sudole i Studziennej rozmowa z władzami Raciborza szybko zeszła z ogólnych deklaracji na twarde, codzienne problemy. Przy stole spotkań zasiedli prezydent Jacek Wojciechowicz oraz jego zastępcy Małgorzata Rudnicka-Głowińska i Michał Kuliga, a mieszkańcy mówili wprost o tym, co najbardziej utrudnia im życie. Najmocniej wybrzmiała droga krajowa nr 45, ale lista uwag okazała się znacznie dłuższa.

  • DK45 znów zebrała najwięcej uwag
  • Studzienna ucieszyła się halą, ale nie odłożyła trudnych spraw
  • Woda po ulewach i zimowe utrzymanie wracają na listę najpilniejszych zadań

DK45 znów zebrała najwięcej uwag

Najwięcej emocji wzbudziła droga krajowa nr 45. Mieszkańcy obu dzielnic wskazywali na jej zły stan techniczny, brak bezpiecznych przejść dla pieszych i rosnący ciężar ruchu, zwłaszcza samochodów ciężarowych. To nie są drobne usterki do odłożenia na później – przy takiej trasie każda poprawka ma znaczenie dla bezpieczeństwa i zwykłej wygody poruszania się po dzielnicy.

Władze miasta przekazały, że prowadzą rozmowy z GDDKiA, czyli zarządcą tej drogi. I tu sprawa jest prosta tylko pozornie: przy infrastrukturze pozamiejskiej samorząd nie może działać samodzielnie, potrzebna jest współpraca z instytucją odpowiedzialną za trasę. Dla mieszkańców oznacza to jedno – oczekiwanie na ruch po stronie kilku podmiotów, a nie tylko jednego urzędu.

Studzienna ucieszyła się halą, ale nie odłożyła trudnych spraw

W Studziennej spotkanie rozpoczęło się od podziękowań za nową halę sportową. To był wyraźny, pozytywny akcent, bo nowy obiekt zmienia nie tylko sportowy krajobraz dzielnicy, ale też daje mieszkańcom konkretne miejsce do aktywności i spotkań. Zwieńczeniem wizyty było zwiedzanie hali, które pokazało efekt inwestycji już z bliska.

Ale nawet ten miły wątek nie przykrył codziennych bolączek. W Studziennej ponownie wrócił temat przejść dla pieszych, a także konkretnych odcinków dróg miejskich, które wymagają poprawy. Takie uwagi zwykle nie brzmią efektownie, lecz to właśnie one najczęściej decydują o tym, czy dzielnica jest wygodna dla pieszych, rodziców z dziećmi i osób starszych.

Woda po ulewach i zimowe utrzymanie wracają na listę najpilniejszych zadań

Osobny blok rozmów dotyczył odwodnienia i podtopień, które pojawiają się podczas intensywnych opadów. To problem dobrze znany wielu osiedlom, ale w dzielnicach oddalonych od centrum jego skutki bywają szczególnie dotkliwe. Woda zbierająca się po deszczu nie jest tylko kłopotem estetycznym – potrafi blokować przejścia, niszczyć nawierzchnię i utrudniać codzienny ruch.

Mieszkańcy mówili też o utrzymaniu chodników, odśnieżaniu i ogólnym stanie infrastruktury. Z takich spotkań rodzi się mapa najpilniejszych potrzeb, złożona z pozornie zwyczajnych spraw: bezpiecznego dojścia do domu, przejezdnej ulicy, suchego chodnika po ulewie. I właśnie takie sygnały, zbierane bezpośrednio od ludzi, pokazują władzom miasta, gdzie problem naprawdę boli najmocniej.

na podstawie: Urząd Miasta.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Racibórz). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.