Teatr wśród drzew. Poznańska grupa zabrała raciborzan w podróż do lasu

Teatr wśród drzew. Poznańska grupa zabrała raciborzan w podróż do lasu

FOT. Urząd Miasta w Raciborzu

Słońce przebija się przez liście, a z głośników płynie muzyka – nie z płyty, ale na żywo. W sobotnie popołudnie 30 maja polana przy Zaczarowanym Ogrodzie zamieniła się w scenę, a drzewa stały się częścią opowieści. Arboretum Bramy Morawskiej po raz kolejny udowodniło, że sztuka najlepiej brzmi tam, gdzie natura gra pierwsze skrzypce.


  • Gdy drzewa stają się bohaterami
  • Muzyka, która nie konkurowała z naturą

Gdy drzewa stają się bohaterami

Poznański Teatr Atofri przyjechał do Raciborza z przedstawieniem, które nie potrzebowało kurtyny ani rampy. Artyści rozstawili się wśród klonów i lip, zapraszając widzów do zwolnienia tempa – dosłownie i w przenośni. Publiczność siedziała na trawie, wśród zapachu wilgotnej gleby i cienia liściastych koron.

Spektakl budował swoją narrację wokół drzew. Nie jako dekoracji, ale pełnoprawnych protagonistów. Uczestnicy mogli przyjrzeć się im z bliska – dotknąć kory, wsłuchać w szum liści, dostrzec rytm wzrostu zapisany w słojach. To była sztuka angażująca wszystkie zmysły, nie tylko wzrok.

W wydarzeniu wzięła udział zastępca prezydenta Raciborza Małgorzata Rudnicka-Głowińska. Jej obecność podkreślała miejskie zaangażowanie w kształtowanie oferty kulturalnej, która wychodzi poza tradycyjne sale widowiskowe.

Muzyka, która nie konkurowała z naturą

Najmocniejszym elementem wieczoru okazała się żywa oprawa muzyczna. Dźwięki instrumentów nie zagłuszały otoczenia – współbrzmiały z nim. Artystom z Atofri udało się co rzadkie: stworzyć kompozycję, która nie dominowała przestrzeni, ale ją uzupełniała.

Widzowie odchodzili z polany z doświadczeniem trudnym do powtórzenia w zamkniętej sali. Arboretum Bramy Morawskiej – miejsce często odwiedzane przez spacerowiczów i rodziny z dziećmi – tym razem zaoferowało coś więcej niż rekreację. Zaproponowało perspektywę, w której przyroda i sztuka tworzą jeden organizm.

Teatr Atofri, specjalizujący się w formach site-specific, kolejny raz udowodnił, że prawdziwa scena nie potrzebuje granic. Wystarczy dobre miejsce i widzowie gotowi spojrzeć na świat z innej strony.

na podstawie: UM Racibórz.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Raciborzu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.