Seniorka w piżamie na ulicy Ogrodowej. Policjanci odnaleźli jej rodzinę po kilkunastu minutach

Seniorka w piżamie na ulicy Ogrodowej. Policjanci odnaleźli jej rodzinę po kilkunastu minutach

Osiemdziesięciolatka w nocnej koszuli błąkała się po centrum Raciborza nie pamiętając, gdzie mieszka. Patrol z Komendy Powiatowej Policji w Raciborzu dotarł na miejsce przed godziną 8:30, a ratownicy medyczni potwierdzili, że jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Problem zaczął się, gdy kobieta nie była w stanie podać nawet własnego nazwiska.

Zgłoszenie wpłynęło do dyżurnego raciborskiej komendy tuż po 8:20. Świadek zauważył starszą kobietę na ulicy Ogrodowej - poruszała się bez celu, ubrana wyłącznie w piżamę, w temperaturze porannego czerwcowego dnia. Dyżurny skierował na miejsce patrol policji oraz zespół ratownictwa medycznego.

Ratownicy przebadali seniorkę i stwierdzili, że jej stan zdrowia nie budzi zastrzeżeń. Kobieta nie wymagała hospitalizacji. Gdy funkcjonariusze próbowali ustalić, skąd przyszła, okazało się, że nie pamięta ani adresu, ani własnych danych osobowych. Zaburzenia pamięci uniemożliwiły jakąkolwiek komunikację na temat miejsca zamieszkania.

Mundurowi z Komendy Powiatowej Policji w Raciborzu podjęli czynności operacyjne. W ciągu kilkunastu minut ustalili tożsamość kobiety - to 80-letnia mieszkanka Raciborza. Funkcjonariusze skontaktowali się z rodziną, która natychmiast pojawiła się na miejscu. Seniorka wróciła pod opiekę bliskich.

Przypadek z ulicy Ogrodowej pokazuje, jak szybko osoby z demencją lub zaburzeniami pamięci mogą znaleźć się w sytuacji zagrożenia. Warto, by seniorzy nosili przy sobie dane kontaktowe do rodziny lub identyfikator - to kilka minut, które dla służb ratunkowych przekładają się na godziny poszukiwań. Raciborscy policjanci mają za sobą kolejną interwencję, która skończyła się dobrze, ale podobnych zgłoszeń przybywa. System opieki nad osobami starszymi wciąż opiera się na czujności przypadkowych świadków.

na podstawie: KPP w Raciborzu.