W raciborskiej bibliotece poezja zamieniła wspomnienia w żywy dialog

W Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej w Raciborzu wieczór z Jackiem Molędą nie był zwykłym spotkaniem autorskim. Sala szybko wypełniła się słuchaczami, a wiersze zaczęły prowadzić rozmowę z pamięcią, codziennością i tym, co zostaje po latach. Raciborzanin wrócił do miasta z poezją, która nie szuka łatwych odpowiedzi, tylko zostawia przestrzeń na zdziwienie i namysł.
- Wieczór, w którym przejścia stały się pretekstem do rozmowy o życiu
- Wiersze, które wróciły do kapsuły czasu i do prywatnej pamięci
- Publiczność została na dłużej, a pytania przyszły naturalnie
Wieczór, w którym przejścia stały się pretekstem do rozmowy o życiu
Jacek Molęda, raciborzanin, anglista, poeta i stały współpracownik „Almanachu Prowincjonalnego”, wystąpił w bibliotece podczas spotkania prowadzonego przez dr. Andrzeja Widotę z Akademii Nauk Stosowanych w Raciborzu. Tytuł wieczoru – „Przejścia” – okazał się trafiony nie tylko jako literacka rama, ale też jako sposób patrzenia na życie.
Autor budował opowieść z drobnych, codziennych ruchów i większych życiowych zmian. Mówił o przechodzeniu przez ulicę, o drodze z liceum do biblioteki, o emeryturze, o rozstawaniu się z młodzieńczymi marzeniami i zderzaniu ich z rzeczywistością. W jego interpretacji poezja nie stała obok życia, ale wchodziła w nie bezpośrednio, czasem z czułością, czasem z ironią.
Wiersze, które wróciły do kapsuły czasu i do prywatnej pamięci
Podczas spotkania zabrzmiały utwory, które otwierały różne drzwi do tej samej wrażliwości. Jednym z punktów programu był wiersz „Lekcja”, inspirowany kapsułą czasu na ul. Długiej. Pojawiły się też teksty związane z motywem tytułowego przejścia, w tym „Inicjacja” i „Urodziny”.
Szczególne miejsce zajął także bardzo osobisty wiersz „Wyszedłem po chleb” – zapis próby uporządkowania własnej historii. Molęda czytał swoje teksty z dużym wyczuciem, a jego sposób mówienia o nich dodawał im ciężaru i głębi. To był ten rodzaj spotkania, po którym zostają nie tylko pojedyncze obrazy, ale też poczucie, że poezja potrafi mówić o sprawach zwyczajnych mocniej niż niejeden komentarz.
Publiczność została na dłużej, a pytania przyszły naturalnie
Po części poetyckiej przyszedł czas na rozmowę z publicznością. Atmosfera nie zesztywniała po oficjalnym programie – przeciwnie, pojawiły się pytania, anegdoty i sporo humoru. Molęda odpowiadał swobodnie, z dystansem, ale bez uciekania od trudniejszych tematów związanych ze współczesną poezją.
Wieczór zakończył się praktycznym sygnałem dla tych, którzy chcieliby wrócić do tych tekstów już na własną rękę. Tomiki Jacka Molędy są dostępne w bibliotece, więc to spotkanie nie zamknęło się w jednej sali i jednym wieczorze. Dla czytelników to dobra okazja, by sięgnąć po poezję, która nie tylko opowiada o przejściach, ale też sama przez nie prowadzi.
na podstawie: UM Racibórz.
Ostatnie Artykuły

Kosmiczna podróż w RCK ma rozruszać najmłodszych i ich rodziców

Czerwone krzesło przyciąga młodych czytelników do raciborskiej biblioteki

131 km/h w Szymocicach - kierowca stracił prawo jazdy w kilka sekund

W raciborskiej bibliotece poezja zamieniła wspomnienia w żywy dialog

Kontrola prędkości zamieniła się w pilny pilotaż do szpitala

108 km/h w zabudowanym i alkohol - kierowca z powiatu raciborskiego stracił prawo jazdy

Kościelne puszki opróżnione, sprawcę namierzono podczas kontroli

W bibliotece o arystokratce, która po wojnie ocaliła godność

Racibórz świętował Wielkanoc między żurkiem, muzeum i konną procesją

Rolnicy z Raciborza mogą sprawdzić glebę, zanim problemy odbiją się na plonach

Stacja Młodych zamieni się w arenę słów podczas mistrzostw Scrabble

Weterynaria w Raciborzu ostrzega przed obowiązkiem dla hodowców i pszczelarzy

Pięciu pijanych kierowców wpadło podczas jednej akcji na drogach powiatu

