
W Raciborzu zatrzymano mężczyznę, który ukradł ule z pszczołami. Jego czyny mogą kosztować go nawet pięć lat za kratkami!
- Kradzież uli w powiecie raciborskim. Co się wydarzyło?
- 46-latek zatrzymany przez policję. Jakie są konsekwencje?
Kradzież uli w powiecie raciborskim. Co się wydarzyło?
W ostatnich dniach Racibórz stał się miejscem niecodziennego incydentu. Policja z lokalnej komendy otrzymała zgłoszenie o kradzieży trzech uli wraz z pszczołami, które miały miejsce na jednym z pól w okolicy. Sprawa szybko nabrała tempa, a funkcjonariusze nie czekali długo na ustalenie sprawcy.
46-latek zatrzymany przez policję. Jakie są konsekwencje?
Okazało się, że złodziejem był 46-letni mieszkaniec powiatu głubczyckiego. Mężczyzna przywiózł skradzione ule na swoją posesję, jednak nie umknęło to uwadze policji. Dodatkowo, podczas kradzieży uszkodził ogrodzenie właściciela, co zwiększyło straty do blisko 9 tysięcy złotych. Na szczęście, skradzione ule oraz pszczoły zostały odzyskane i przekazane ich prawowitemu właścicielowi.
Co więcej, w toku śledztwa ujawniono, że mężczyzna miał już na koncie podobne przestępstwo sprzed dwóch lat. Obecnie usłyszał zarzuty i teraz jego los zależy od decyzji sądu, który może wymierzyć mu karę do pięciu lat pozbawienia wolności.
KPP w Raciborzu