Dziesięć sekund może uchronić konto przed cyberoszustami

Dziesięć sekund może uchronić konto przed cyberoszustami

Jedno kliknięcie może wystarczyć, by stracić pieniądze, dostęp do konta albo przekazać przestępcom dane. Cyberoszuści wykorzystują pośpiech, emocje i zaufanie, dlatego przed otwarciem linku, pobraniem załącznika lub wykonaniem przelewu potrzebna jest krótka przerwa na weryfikację.

Fałszywa wiadomość może informować o problemie z rachunkiem bankowym, niedopłacie, przesyłce oczekującej na odbiór albo rzekomej blokadzie konta. Oszuści mogą też podszywać się pod pracowników banku, policjantów, kurierów lub członków rodziny.

Cel pozostaje ten sam - wywołać presję i skłonić odbiorcę do natychmiastowego działania. Wystarczy kliknięcie w spreparowany odnośnik, podanie loginu, hasła, kodu autoryzacyjnego lub danych karty, aby przestępcy mogli uzyskać dostęp do pieniędzy albo przejąć dane.

Przed reakcją warto sprawdzić nadawcę, adres strony internetowej i treść komunikatu. Jeżeli wiadomość dotyczy banku, firmy lub instytucji, bezpieczniej wejść na jej oficjalną stronę samodzielnie, bez korzystania z linku przesłanego SMS-em czy e-mailem.

Szczególnie podejrzane są komunikaty wywierające presję czasu. Zwroty w rodzaju „musisz zrobić to natychmiast”, „za chwilę stracisz pieniądze”, „twoje konto zostanie zablokowane” albo „nikomu o tym nie mów” mają ograniczyć możliwość spokojnego sprawdzenia informacji.

Profesjonalny wygląd wiadomości nie potwierdza jej autentyczności. Przestępcy wykorzystują logotypy znanych firm, poprawne dane, zdjęcia, a nawet głos osoby, którą odbiorca zna. Wiarygodnie wyglądający komunikat i numer telefonu przypominający prawdziwy numer nadal mogą być elementem oszustwa.

W polskim prawie takie działania mogą zostać zakwalifikowane jako oszustwo na podstawie art. 286 Kodeksu karnego, jeżeli sprawca doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenie jej w błąd. Odpowiedzialność karną oceniają jednak organy ścigania i sąd na podstawie konkretnego przebiegu sprawy.

Dziesięć sekund namysłu może zdecydować o tym, czy oszuści dostaną dostęp do pieniędzy i danych. W tej sytuacji najgroźniejszy nie jest sam komunikat, lecz automatyczna reakcja odbiorcy.

na podstawie: Policja Racibórz.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji