Straż Miejska w Raciborzu ma pełne ręce pracy przy odpadach, alkoholu i wybrykach

Straż Miejska w Raciborzu ma pełne ręce pracy przy odpadach, alkoholu i wybrykach

Mandaty, wezwanie pogotowia i porządkowanie gminnych terenów – tak wyglądał ostatni bilans działań raciborskiej Straży Miejskiej. Funkcjonariusze reagowali na sprawy, które z pozoru wyglądają jak pojedyncze wykroczenia, ale razem tworzą obraz codziennej walki o porządek w mieście. Najwięcej interwencji dotyczyło odpadów, picia alkoholu w miejscach zabronionych i spalania śmieci, choć nie zabrakło też zdarzeń, w których musiały pojawić się Policja i pogotowie.

  • Od worków z odpadami po 30 mandatów za alkohol
  • W urzędzie i centrum miasta strażnicy musieli wejść do akcji
  • Monitoring wskazał sprawcę zniszczeń, a gmina odzyskała teren przy Kowalskiej

Od worków z odpadami po 30 mandatów za alkohol

Strażnicy w ostatnim czasie zajmowali się sprawami, które szybko przekładają się na bałagan i poczucie bezkarności w przestrzeni publicznej. W Markowicach ukarano wysokim mandatem osobę, która wyrzuciła kilka worków z odpadami na teren gminny. W centrum miasta mandat dostał też opiekun psa, który nie dopilnował zwierzęcia.

Wśród ujawnionych wykroczeń było również spalanie odpadów – zarówno w piecach, jak i na otwartej przestrzeni. Za takie zachowanie ukarano 7 osób. Do tego doszło jeszcze 30 mandatów za spożywanie alkoholu w miejscach, gdzie jest to zabronione.

  1. kilka worków z odpadami wyrzuconych na teren gminny w Markowicach,
  2. brak właściwego nadzoru nad psem w centrum miasta,
  3. 7 przypadków spalania odpadów,
  4. 30 przypadków spożywania alkoholu w miejscach zabronionych.

To właśnie tego typu interwencje najczęściej porządkują zwykły miejski dzień, zanim drobne wykroczenia zaczną się powtarzać i staną się uciążliwe dla otoczenia.

W urzędzie i centrum miasta strażnicy musieli wejść do akcji

Najpoważniejsze zdarzenie rozegrało się w Urzędzie Miasta. Strażnicy ujęli mężczyznę, który częściowo rozebrany przemieszczał się po korytarzach budynku. Był pod wpływem alkoholu i środków psychotropowych, a według własnych słów mówił o zamiarze odebrania sobie życia albo zrobienia krzywdy innej osobie. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe, które zabrało mężczyznę.

Do urzędu trzeba było wrócić jeszcze raz, tym razem wobec mężczyzny znanego pracownicom z wcześniejszych zakłóceń spokoju. Ostatecznie opuścił teren dobrowolnie. Sam fakt, że strażnicy musieli reagować w tym samym miejscu kolejny raz, pokazuje, jak ważna jest szybka interwencja tam, gdzie napięcie może narastać z minuty na minutę.

Monitoring wskazał sprawcę zniszczeń, a gmina odzyskała teren przy Kowalskiej

Na podstawie zapisu z monitoringu w Ogródku Jordanowskim ustalono nieletniego sprawcę uszkodzenia figurki świątecznego zająca. Sprawa trafiła do Policji, która zajmie się dalszymi czynnościami. W takich sytuacjach miejski monitoring okazuje się nie tylko narzędziem do reagowania po fakcie, ale też realnym wsparciem przy wyjaśnianiu zdarzeń z udziałem młodszych sprawców.

Strażnicy usunęli także z gminnego terenu przy ul. Kowalskiej 3 pojazdy, których stan wskazywał, że nie były używane od kilku lat. To jeden z tych mniej widocznych, ale praktycznych ruchów, które porządkują przestrzeń i zdejmują z niej problem narastający po cichu przez długi czas.

Straż Miejska podkreśla, że takie działania mają nie tylko karać za wykroczenia, ale też ograniczać ryzyko kolejnych zdarzeń i zatrzymywać sytuacje, które mogłyby skończyć się groźniej niż zwykłym mandatem.

na podstawie: UM Racibórz.