Sąsiad i radio mogą zatrzymać włamywacza zanim wejdzie do środka

Sąsiad i radio mogą zatrzymać włamywacza zanim wejdzie do środka

Włamywacz najpierw sprawdza, czy mieszkanie wygląda na puste i czy ktoś ułatwia mu zadanie. Odsłonięte okna, kartka w drzwiach, zalegająca korespondencja albo uchylona droga przez domofon potrafią powiedzieć mu więcej niż najlepszy zamek. Dlatego policja przypomina, że o bezpieczeństwie mieszkania decydują nie tylko zabezpieczenia techniczne, ale też codzienne nawyki.

“Nie ma lepszego zabezpieczenia Twojego mieszkania niż dobry sąsiad.”

Takie podejście wraca w policyjnych zaleceniach regularnie, bo to właśnie czujny sąsiad często pierwszy zauważa obcych na klatce schodowej. Drzwi domofonu trzeba zamykać za sobą za każdym razem, nawet jeśli samo urządzenie nie daje pełnej ochrony. Po zmroku okna powinny być zasłonięte także na wyższych piętrach, bo włamanie bardzo często poprzedza obserwacja z zewnątrz. Odsłonięte szyby zdradzają układ mieszkania i pokazują, gdzie stoją rzeczy wartościowe.

Policja zwraca też uwagę na proste błędy, które wciąż ułatwiają pracę złodziejom. Kluczy nie wolno zostawiać pod wycieraczką ani na parapecie, a karteczka w drzwiach z informacją, kiedy domownicy wrócą, działa jak zaproszenie do środka. Gdy ktoś wychodzi tylko na chwilę, w kuchni może zostać włączone radio, bo daje wrażenie, że mieszkanie żyje. Przy dłuższym wyjeździe warto poprosić znajomych o zabieranie korespondencji ze skrzynki i zdejmowanie ulotek spod drzwi, a także o zapalanie świateł wieczorem i otwieranie okien. Jeśli nie ma takiej osoby, pomaga choćby urządzenie, które włącza światło po zmroku. Jak przypomina Komenda Powiatowa Policji w Raciborzu, do remontu albo naprawy sprzętu powinny trafiać wyłącznie ekipy z polecenia.

Najwięcej zdradza jednak zwykła rutyna. Domownicy nie powinni opowiadać w osiedlowym sklepie o wyjeździe na wakacje, nowym komputerze dla dziecka czy sprzedaży samochodu i planach związanych z pieniędzmi. Kluczy nie powinno się dawać dzieciom, a jeśli idą do szkoły, bezpieczniej jest zostawić je u zaufanych sąsiadów. Policja przypomina też, by nie haftować imion dziecka na swetrach, bo obcy może osłabić jego czujność, zwracając się po imieniu. Pieniądze i kosztowności nie mogą leżeć w jednym miejscu, bo wtedy jedno wejście do mieszkania może oznaczać stratę wszystkiego naraz.

Jeśli domownicy zauważą, że ktoś obcy był w mieszkaniu, policja musi dostać sygnał od razu. Niczego nie wolno wtedy ruszać, zamykać okien ani sprzątać. Tę samą zasadę trzeba zastosować, gdy z mieszkania sąsiadów dochodzą niepokojące odgłosy, nagle ktoś się wyprowadza, do samotnej osoby przychodzi kilka obcych osób albo pies wyje bez przerwy. To właśnie takie sygnały najczęściej poprzedzają kłopoty, a szybka reakcja może zatrzymać sprawcę, zanim zniknie z łupem.

To nie alarm i nie drogi sprzęt najczęściej decydują o powodzeniu włamania, tylko zwykłe szczegóły dnia codziennego. Właśnie na nich opiera się cała gra o bezpieczeństwo mieszkania.

na podstawie: KPP w Raciborzu.