Fałszywy nocleg w sieci - przelew znika, rezerwacji nie ma

Fałszywy nocleg w sieci - przelew znika, rezerwacji nie ma

Atrakcyjna cena, zdjęcia obiektu i szybki kontakt z rzekomym właścicielem mogą wystarczyć, by turysta stracił pieniądze. Oszuści publikują fikcyjne oferty wynajmu, a brak noclegu wychodzi na jaw dopiero po przyjeździe na miejsce.

Wakacyjny pośpiech sprzyja cyberprzestępcom. Fałszywe ogłoszenia pojawiają się na popularnych portalach ogłoszeniowych, w mediach społecznościowych, grupach dyskusyjnych oraz na stronach przypominających legalne serwisy rezerwacyjne.

Przestępcy kuszą wyjątkowo niską ceną, dobrym standardem i lokalizacją blisko morza albo centrum miasta. Profesjonalne fotografie mają wzbudzić zaufanie. Kontakt odbywa się przez e-mail, komunikator lub telefon. Osoba przedstawiająca się jako właściciel obiektu zwykle zachowuje się uprzejmie i stara się szybko doprowadzić do rezerwacji.

Najważniejszy moment przychodzi wtedy, gdy oszust żąda przedpłaty lub pełnej opłaty z góry. Po otrzymaniu pieniędzy kontakt się urywa. Telefon przestaje odpowiadać, a wiadomości pozostają bez reakcji. Poszkodowany często dowiaduje się o oszustwie dopiero po przyjeździe do miejscowości, w której miał znajdować się zarezerwowany nocleg.

Takie działanie może zostać zakwalifikowane jako oszustwo określone w art. 286 § 1 Kodeksu karnego. W przypadku podejrzenia przestępstwa należy zachować korespondencję, potwierdzenia przelewów i zrzuty ekranu ogłoszenia, a następnie zgłosić sprawę Policji. Na tej podstawie funkcjonariusze mogą ustalać sposób działania sprawcy i przepływ pieniędzy. Wymierzona kara zależy od ustaleń śledztwa oraz okoliczności konkretnej sprawy.

Najbardziej narażone są osoby starsze, internauci mniej obeznani z mechanizmami fałszywych ogłoszeń, turyści rezerwujący nocleg „na ostatnią chwilę” oraz osoby szukające okazji w popularnych miejscowościach w szczycie sezonu. Nie ma jednak znaczenia wiek ani doświadczenie, jeśli oferta została przygotowana tak, by wywołać presję i skłonić do szybkiego przelewu.

Przed rezerwacją warto sprawdzić dane ogłoszeniodawcy, numer telefonu, stronę internetową obiektu oraz jego adres. Pomocne mogą być mapy internetowe i widok ulicy. Brak opinii albo seria niemal identycznych, wyłącznie pozytywnych komentarzy powinny wzbudzić ostrożność.

Bezpieczniejszym rozwiązaniem jest korzystanie ze znanych portali rezerwacyjnych. System ocen, recenzje, zabezpieczenia płatności i możliwość reklamacji ograniczają ryzyko. Przy krajowej ofercie szczególną ostrożność powinny wzbudzić żądania przelewu na konto zagraniczne.

To jedna z tych „okazji”, które mogą kosztować więcej niż cały urlop. Niska cena w sezonie, nacisk na natychmiastową wpłatę i brak możliwości niezależnego potwierdzenia adresu tworzą zestaw sygnałów ostrzegawczych, którego nie powinno się ignorować - również przy poszukiwaniu noclegu w Raciborzu i wyjazdach z regionu.

na podstawie: Policja Racibórz.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji