Racibórz świętował Wielkanoc między żurkiem, muzeum i konną procesją

Racibórz świętował Wielkanoc między żurkiem, muzeum i konną procesją

FOT. Urząd Miasta Racibórz

Na raciborskim rynku pachniało żurkiem, w muzeum błyszczały nagrodzone prace, a w Sudole przeszedł korowód, który od lat wyznacza wielkanocny rytm w mieście. Święta nie zamknęły się tu w murach kościołów – wyszły na ulice, do sal wystawowych i do miejsc, gdzie spotykają się całe pokolenia. Racibórz pokazał, że tradycja wciąż potrafi przyciągać i porządkować wspólne świętowanie.

  • Muzeum otworzyło świąteczny czas od dziecięcych prac po dzieła dorosłych
  • Na rynku święconka spotkała motocyklistów i klasztorny żurek
  • Sudół znów ruszył w rytmie koni i modlitwy

Muzeum otworzyło świąteczny czas od dziecięcych prac po dzieła dorosłych

W Raciborskim Muzeum 29 marca odbył się jubileuszowy, dwudziesty Powiatowy Konkurs Wielkanocny. To wydarzenie od lat daje miejsce zarówno najmłodszym, jak i starszym twórcom, a właśnie ten przekrój wiekowy najmocniej wybrzmiał podczas uroczystości. Nagrodzone prace można oglądać na wystawie do 12 kwietnia, więc świąteczny klimat został tam na dłużej niż tylko na jeden dzień.

Właśnie w takich konkursach najlepiej widać, że wielkanocna symbolika nie jest wyłącznie dekoracją. Dla jednych to zabawa kolorem i formą, dla innych sposób na pokazanie rzemiosła i cierpliwości. W Raciborzu ta mieszanka zadziałała szczególnie dobrze, bo obok dziecięcej wyobraźni pojawiła się także dojrzała, dopracowana ręka dorosłych autorów.

Na rynku święconka spotkała motocyklistów i klasztorny żurek

W Wielką Sobotę centralnym punktem świątecznego spotkania stał się rynek. Pokarmy poświęcili ks. Adrian Bombelek z parafii św. Mikołaja oraz ks. Marian Obruśnik z parafii Wniebowzięcia NMP, a zaraz potem ruszył poczęstunek przygotowany przez grupę SRC Motocykle we współpracy z Urzędem Miasta.

Najwięcej uwagi przyciągał żurek ugotowany według tradycyjnej receptury w klasztorze Annuntiata. To właśnie ten detal nadawał spotkaniu domowy, wyraźnie raciborski smak. Przy stole i wokół niego przewijali się mieszkańcy, a także prezydent Jacek Wojciechowicz i wiceprezydent Michał Kuliga, którzy rozmawiali z obecnymi i dzielili się świątecznym posiłkiem. Takie momenty działają prosto, ale skutecznie – rynek na chwilę przestaje być tylko przestrzenią przechodnią i zamienia się w miejsce spotkania.

Sudół znów ruszył w rytmie koni i modlitwy

Najbardziej widowiskowy obraz świąt przyszedł w Poniedziałek Wielkanocny z dzielnicy Sudół. Konna procesja, pielęgnowana tu od pokoleń, znów wyruszyła spod kościoła i przeszła przez kolejne stacje modlitwy. Jeźdźcy i bryczki tworzyli barwny, głośny, a zarazem skupiony korowód, który przypomina, że w tej części Raciborza wielkanocny obrzęd wciąż ma żywy, społeczny wymiar.

Przy czterech stacjach odmawiano uroczyste modlitwy, prosząc o dobre plony i pomyślność. W wydarzeniu uczestniczyli prezydent Jacek Wojciechowicz, przewodniczący Rady Powiatu Tomasz Cofała, biskup pomocniczy diecezji opolskiej Waldemar Musioł oraz zaproszeni goście. Sudół po raz kolejny pokazał, że nie jest to tylko barwny pochód dla widzów, ale przede wszystkim mocny znak pamięci o dawnych zwyczajach, które nadal potrafią scalać ludzi wokół wspólnego rytuału.

na podstawie: UM Racibórz.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Racibórz). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.